Nie było łatwo, ale dzięki diecie proteinowej ułożonej przez dietetyczkę Katarzynę Gurbacką udało mi się! Mimo, że mam już 38 lat, 2 dzieci, pracę, męża i cały dom na głowie. Powiem tak, pierwsze próby były koszmarnie ciężkie. Odchudzałam się chyba ze 100 razy, wszystko z marnym efektem, nawet dietę proteinową stosowałam 2 razy jednak bez większych rezultatów, ale ponieważ dobrze mi się chudło, postanowiłam spróbować raz jeszcze.
Dopiero kiedy Kasia Gurbacka ułożyła mi Jadłospis Na Dietę Proteinową, zaczęłam szybko spadać na wadze. Pomogły mi także jej wskazówki i konsultacje jakich mi udzieliła. Dzięki niej schudłam:
W 1 fazie-4 kg
W 2 fazie- 18 kg
W sumie pozbyłam się 22 kg i zeszłam z rozmiaru 48 na 36, teraz jestem 6 rozmiarów mniejsza. Czy wiesz jaka to ulga jak idę do sklepu po nową bluzkę albo spodnie! Mogę też kupować na wyprzedażach nawet o 70% taniej bo dużo jest małych rozmiarów.
Wszystkie moje koleżanki, znajomi i sąsiedzi wprost nie mogli uwierzyć, że tak dużo schudłam i tak bardzo się zmieniłam. Dzięki temu, że w końcu pozbyłam się nadwagi wyglądam o 10 lat młodziej i tak też się czuje.
Moją nową sylwetkę zawdzięczam temu, że na początku 2011 roku zdecydowałam się zaryzykować i raz jeszcze spróbować schudnąć tym razem z pomocą Kasi Gurbackiej, która zaproponowałam mi naprawdę świetnie Dopasowany Do mnie Jadłospis, a dzięki konsultacjom i jej wsparciu udało mi się ominąć wiele pułapek, przez które znowu bym przepadła. Najbardziej pomogło mi to, że wiedziałam, że ona „czuwa” i wspiera mnie, kiedy tylko mam chwilę słabości.
Moje 3 Największe Przekleństwa
Po pierwsze głodówka na przemian z objadaniem się.. Tradycyjne polskie dania są pyszne, ale niestety są bardzo tuczące, szczególnie jeśli przygotowuje się je tak, jak uczyły nas nasze mamy. Do tego większe porcje bo jak cały dzień w pracy nic nie jadłam, to potem jadłam „ za trzech”. Potem „karałam” swoje ciało tym, że się głodziłam. To był obłęd. Moje podejście do jedzenie i do siebie zmieniła Pani Kasia, która poprosiła mnie abym polubiła swoje ciało i zaczęła o nie dbać i kochać jak kocha się własne dziecko, to mnie zwaliło z nóg i dało ogromną siłę do walki o siebie
Pani Kasia zaproponowałam mi taki jadłospis, który mogłam z łatwością zastosować, również w pracy. Mogłam jeść 5 posiłków dziennie, w tym kolację nawet późną. Nie wracałam już do domu głodna i nie jadłam byle czego, aby tylko zaspokoić głód. Ten jadłospis to był pierwszy, duży krok do mojej przemiany. Już po kilku dniach widziałam pierwsze efekty, schudłam 4 kg i to było wspaniałe.
Po drugie brak ruchu bo nie lubiłam ćwiczyć. Wszędzie tylko samochodem: do przedszkola zawieść córkę, do szkoły syna, potem szybciutko do pracy, w pracy 8 godzin na „pupie” potem szybko po dzieci, jakieś zakupy i do domu gotować, pomóc w lekcjach, ogarnąć mieszkanie, pranie i spać, bo od rana znowu to samo. Prawdziwy „dzień świstaka”.
Nigdy nie lubiłam się ruszać, chodzić na siłownie czy na basen, ale Pani Kasia powolutku, małymi krokami przekonała mnie, że czasem fajnie jest przejść. Może to głupie co teraz powiem, ale nawet wynoszenie śmieci może być relaksujące. Do tej pory, jak chciałam poplotkować umawiałam się z koleżanką na ciasto i kawę. Teraz 2 razy w tygodniu umawiam się na nordic walking, gadamy i plotkujemy, tak jak poprzednio, tyle, że zdrowiej.
Po trzecie, słodycze i przekąski. Kiedy tylko poczułam głód podgryzałam paluszki, krakersy chipsy, orzeszki, wafelki, drażetki i tak, kilogram do kilograma, aż uzbierało się 22!
Pani Kasia zaproponowała mi w jadłospisie zdrowe przekąski, które mogę przyrządzić wcześniej i zabrać ze sobą do pracy. Przekąski były pyszne i sycące. Mogłam jeść nawet słodycze i to jakie pyszne !.
Podała mi także listę gotowych produktów, które mogę zjeść jak będę głodna i powiem szczerze, że to wszystko zadziałało. Jadłam w pracy 2 posiłki i nawet przez moment nie byłam głodna. To uczucie było wspaniałe.
Ile czasu zajęło mi pozbycie się 22 kg?
Dietę zaczęłam w lutym 2011
Na Wielkanoc byłam już szczupła. Poszło szybko, w 1 fazie 4 kg, a w 2 -18 kg. Potem tylko utrwalanie wagi.
W sumie schudłam 22 kg.
Pani Kasia bardzo pomogła mi w tym chudnięciu, bo bez gotowego jadłospisu i wsparcia, nie dałabym rady schudnąć, aż tyle. Mój zapał kończył się zazwyczaj po tygodniu, a tak, szczęśliwie wytrwałam, aż do uzyskania idealnej dla mnie wagi 66 kg.
Wiele moich koleżanek też zastosowało dietę proteinową i jadłospis jaki dopasowała im Pani Kasia.
Ula, moja koleżanka schudła 8 kg, moja mama schudła 13 kg, a wujek, który zawsze był otyły schudł do dziś 26 kg i nadal stosuje dietę, bo jeszcze ma trochę do zrzucenia.
Najlepiej sprawdź sama co proponuje Pani Kasia, będziesz wiedziała co dalej zrobić.








